Wejście bez kolejki Poza Pocałunkiem: Sale Klimta i Schielego, które większość zwiedzających mija bez zatrzymania
Złoto Judyty pojawiło się siedem lat przed słynnym kwadratem. Śmierć i dziewczyna oraz Rodzina Schielego wiszą kilka sal dalej. Trasa przez kolekcję wokół obrazu, do którego wszyscy ustawiają się w kolejce.
Arytmetyka wizyty w Belvedere jest nierówna w sposób, który działa w pełni na twoją korzyść. Górne Belvedere mieści dwadzieścia cztery obrazy Gustava Klimta — największą kolekcję jego prac na świecie — plus salę płócien Egona Schielego, które mogłyby być gwoździem programu każdego muzeum na ziemi, grymaszące głowy Franza Xavera Messerschmidta, van Gogha oraz galerie sięgające ośmiuset lat austriackiej sztuki. A jednak uporczywa kolejka tworzy się dokładnie przed jedną ścianą. Zwiedzający, którzy planują wizytę wokół Pocałunku, a resztę improwizują, rutynowo spędzają czterdzieści minut, przesuwając się w stronę pojedynczego płótna, i jedenaście minut na wszystkim innym. Ten przewodnik jest korektą: co jeszcze znajduje się w budynku, dlaczego kilka z tych dzieł znaczy tyle samo co to słynne oraz w jakiej kolejności je oglądać, aby tłum pracował na ciebie, a nie przeciwko tobie. Poszczególne obrazy mogą być czasowo przenoszone na wystawy czasowe lub do konserwacji, więc traktuj każde dzieło jako prawdopodobne, a nie gwarantowane danego dnia, i sprawdź stronę operatora, jeśli jeden obraz jest celem całej twojej podróży.
Ściana, do której stoisz w kolejce — i dwadzieścia trzy Klimty, których omijasz
Pocałunek zasługuje na swoją kolejkę. Namalowany w latach 1908/09 u szczytu złotego okresu Klimta, sto osiemdziesiąt centymetrów kwadratowych, wykonany z prawdziwego złotego płatka, to obraz, który samo Belvedere przedstawia jako centrum kolekcji, a operator wymienia Klimta na pierwszym miejscu wśród mistrzów Górnego Belvedere nie bez powodu. Ale dwadzieścia kilka obrazów Klimta wokół niego dokumentuje cały łuk kariery artysty — akademickiego cudownego dziecka lat 80. XIX wieku, założyciela Secesji w 1897 roku, lat złotego tła, portrecisty towarzystwa i pejzażysty, którego nikt nie spodziewa się zobaczyć w Wiedniu.
Praktyczna konsekwencja: sala z Pocałunkiem skupia niemal całe zatłoczenie piętra, podczas gdy sąsiednie galerie Klimta — kilka kroków dalej przez amfiladę — pozostają dostępne nawet w południe. W naszym doświadczeniu ten schemat rzadko zawodzi: zwiedzający odczekują tłok przy słynnej ścianie, a potem znajdują się niemal sam na sam z obrazami tej samej ręki, z tych samych lat, czasem z tą samą modelką. Jeśli twój przedział czasowy wypada w ruchliwym środku dnia, odwróć trasę — najpierw zwiedź okoliczne sale Klimta i Schielego, a do Pocałunku wróć, gdy fala grup zorganizowanych opadnie. Obraz nie staje się mniej złoty o 14:40 niż o 14:10, a sale wokół niego wynagradzają cierpliwość.
Judyta: złoto, które przyszło pierwsze
Siedem lat przed Pocałunkiem Klimt namalował obraz, który zapowiedział złoty styl: Judytę z 1901 roku, biblijną wdowę, która ścięła asyryjskiego generała, ukazaną jako współczesną wiedeńską kobietę w złotym kołnierzu na złotym tle. Belvedere łączy te dwie złote ikony w swojej narracji kolekcji — Pocałunek i Judyta to dzieła, które muzeum wymienia razem — a zobaczenie Judyty bezpośrednio przed lub po słynnym kwadracie to najbardziej pouczające porównanie, jakie oferuje ten budynek. Tam, gdzie Pocałunek używa złota do uniesienia, Judyta używa go do groźby: ten sam materiał, przeciwna temperatura.
Stań blisko, a obraz wyjaśni, dlaczego współcześni znajdowali Klimta niepokojącym. Twarz nie jest twarzą antycznej bohaterki, lecz konkretną, nowoczesną — oczy wpół przymknięte, usta rozchylone, ścięta głowa Holofernesa przycięta niemal niedbale przy dolnej krawędzi ramy. Złoto nie jest tłem, lecz atmosferą — Klimt obserwował mozaiki tradycji bizantyjskiej i zrozumiał, że złote pole znosi głębię i czas. Zwiedzający, którzy poświęcą Judycie pięć niespiesznych minut, zwykle później inaczej widzą Pocałunek: mniej jak romantyczną pocztówkę, bardziej jak kulminację dziesięcioletniego eksperymentu nad tym, co złoto robi z ludzką postacią. Kolejka przy słynnej ścianie rzadko sięga tutaj; to strata tłumu.
Portrety towarzystwa i lata nad Attersee
Klimt utrzymywał się z portretów, a Belvedere posiada przełomowe przykłady tej sztuki, którą odmienił. Portret Sonji Knips z 1898 roku wyznacza początek: młoda kobieta w chmurze różu, unosząca się z fotela, namalowana rok po tym, jak Klimt współzakładał Secesję Wiedeńską, z asymetryczną kompozycją i psychologiczną czujnością, które uczyniły go portrecistą wiedeńskiej haute bourgeoisie. Późniejszy portret Fritzy Riedler ukazuje dojrzały system — twarz o pełnym realizmie osadzoną w spłaszczonej, ornamentalnej architekturze — formułę, która osiągnęła swój słynny ekstrem w złotych portretach z tej samej epoki. To w tych salach obserwujesz, jak malarz rozbiera dziewiętnastowieczny portret na części.
Potem są pejzaże — najmniej oczekiwana przyjemność tego piętra. Klimt spędzał lata na Attersee w Salzkammergut i malował jezioro, jego sady i ogrody willowe w gęstych, kwadratowych płótnach, niemal bez nieba — bliżej gobelinu czy mozaiki niż konwencjonalnego pejzażu. Obrazy z Attersee w Belvedere są pogodne w sposób, w jaki nic innego u Klimta nie jest: bez modelek, bez zleceń, bez Wiednia. Zwiedzający, którzy znają artystę tylko ze złota, zwykle zatrzymują się w pół sali, gdy je spotykają. Jak wszystko na tym piętrze, ekspozycja zmienia się wraz z wystawami, ale pejzaże są stałym elementem historii kolekcji i część z nich jest zwykle dostępna.
Egon Schiele: Śmierć i dziewczyna, Uścisk, Rodzina
Kilka sal od Pocałunku wisi kolekcja, która sama w sobie uzasadnia cenę biletu: zbiory Egona Schielego w Belvedere — udręczony kontrgłos wobec złota Klimta. Śmierć i dziewczyna z 1915 roku to oś tej grupy — mężczyzna i kobieta przywarci do siebie na postrzępionym białym prześcieradle nad przepaścią w kolorze klifu, namalowani w formacie półtora na jeden i osiem dziesiątych metra, odczytywani niemal powszechnie jako nawiązanie do rozstania Schielego z towarzyszką Wally Neuzil i jego powołania na wojnę. Gdzie u Klimta obejmująca się para rozpływa się w ornament, tam u Schielego trzyma się jak opatrunek polowy. Oba obrazy wiszą w tym samym budynku, powstały w odstępie siedmiu lat w tym samym mieście i razem obejmują wszystko, czym był Wiedeń 1900.
Uścisk z 1917 roku pokazuje, kim mógł się stać Schiele: para spleciona na pogniecionych prześcieradłach, rysunek wciąż elektryzujący, ale nastrój — po raz pierwszy — czuły. A Rodzina z 1918 roku — skulony mężczyzna, kobieta i dziecko ułożeni w piramidę — niesie najcięższą biografię w muzeum. To jeden z ostatnich obrazów olejnych, które Schiele ukończył przed śmiercią na hiszpankę 31 października 1918 roku, w wieku dwudziestu ośmiu lat, trzy dni po śmierci ciężarnej żony Edith. Obraz, który po sobie zostawił, jest najłagodniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek namalował. Poświęć tej sali czas, który planowałeś na kolejkę; obok tych dzieł muzealna grupa Schielego obejmuje też inne obrazy, jak pejzaż Cztery drzewa z 1917 roku, a sale te rzadko bywają tak zatłoczone jak złota ściana.
Ramy biograficzne czynią te sale cięższymi i lepszymi. Klimt i Schiele nie byli jedynie kolegami z jednego nurtu; starszy malarz wspierał młodszego od czasów jego nastoletnich, a wiedeński świat sztuki traktował ich jak dwa bieguny — mistrza powierzchni i mistrza nerwu. Potem rok 1918 zabrał obu. Klimt zmarł w lutym tego roku po udarze, gdy grypa ogarnęła miasto; Schiele zmarł 31 października, mając dwadzieścia osiem lat, trzy dni po żonie Edith, z Rodziną wciąż w pracowni. Rozejm kończący wojnę — a wraz z nią imperium, którego stolica wyhodowała cały ruch — nadszedł niespełna dwa tygodnie później. Przejście ze złotych sal do galerii Schielego to zatem spacer przez cywilizacyjną cezurę, a Belvedere to jedyne muzeum, w którym można odbyć ten spacer między dwiema kluczowymi postaciami ruchu w pełnej sile. Zwiedzający, którzy nie przeczytają niczego innego na tym piętrze, powinni przeczytać daty na tych dwóch ścianach: cała historia rozgrywa się w zaledwie dwóch dekadach i kończy się nagle.
Głowy Messerschmidta, van Gogh i osiemset lat pod spodem
Własna krótka lista mistrzów Górnego Belvedere operatora obejmuje Klimta, Schielego, Funke, Messerschmidta i van Gogha — a ostatnie trzy nazwiska to ci, których zwiedzający omijają na własną szkodę. Charakterystyczne głowy Franza Xavera Messerschmidta, wyrzeźbione w XVIII wieku, to seria metalowych i alabastrowych popiersi autoportretowych wykrzywionych w skrajne grymasy — ziewanie, marszczenie brwi, zaciskanie — które wyglądają mniej jak barokowa rzeźba, a bardziej jak coś zrobionego w zeszłym roku. Należą do najdziwniejszych obiektów w jakimkolwiek europejskim muzeum i są gwarantowanym hitem dla każdego, czyja uwaga słabnie, w tym dzieci. Van Gogh i obrazy Helene Funke — malarki, którą muzeum starało się przywrócić do znaczenia — nagradzają zwiedzającego czytającego opisy; kolekcja rozciąga się od średniowiecznej rzeźby dewocyjnej przez barok, biedermeier i impresjonizm po Wiedeń 1900 — około ośmiuset lat sztuki pod jednym dachem. Głowy niosą biografię równie dziwną jak ich twarze: Messerschmidt rzeźbił serię w odosobnieniu pod koniec życia, a historycy sztuki spierają się od tamtej pory, czy odwzorowują prywatny system ekspresji, czy coś bliższego kompulsji. Tak czy inaczej, żadna fotografia nie przygotuje cię na spotkanie z ich rzędem na wysokości oczu.
Funkcjonalna trasa na dwu-trzygodzinną wizytę: wejdź na pierwsze piętro o godzinie wejścia i idź prosto do galerii Klimta wokół Sali Marmurowej — najpierw słynna ściana, jeśli sala jest cicha, najpierw sąsiedzi, jeśli nie — potem sale Schielego, następnie Messerschmidt i okoliczne galerie, a na koniec wczesne kolekcje na parterze przy wyjściu. Budynek pustoszeje od góry w dół, gdy grupy wycieczkowe gonią za złotem; płynięcie z prądem tłumu, a nie pod prąd, jest warte więcej niż jakiekolwiek przepychanie się. A jeśli słynna ściana pokona cię w południe, pamiętaj, że muzeum sprzedaje nie tylko sztukę, ale i czas: pierwsza godzina po otwarciu o 09:00 i ostatnia przed zamknięciem należą do zwiedzających, którzy je zaplanowali.
Najczęściej zadawane pytania
Ile obrazów Klimta ma Belvedere?
Dwadzieścia cztery obrazy, stanowiące serce kolekcji Górnego Belvedere i największą kolekcję Klimta na świecie — obejmującą jego wczesną pracę akademicką, złote ikony Pocałunek i Judytę, portrety towarzyskie, takie jak Sonja Knips, oraz pejzaże z Attersee. Poszczególne dzieła rotują wraz z wystawami, więc konkretny obraz może czasem być niedostępny.
Czy Judyta Klimta znajduje się w Belvedere?
Tak. Judyta, namalowana w 1901 roku, to jeden z dwóch złotych ikon muzeum obok Pocałunku i zwykle wisi w galeriach Klimta na pierwszym piętrze Górnego Belwederu. Powstaje około siedem lat przed Pocałunkiem i ukazuje manierę złotego tła w ciemniejszej tonacji — wielu zwiedzających uważa to porównanie za punkt kulminacyjny tego piętra.
Które obrazy Egona Schielego znajdują się w Belwederze?
Belweder posiada znaczącą kolekcję dzieł Schielego, w tym Śmierć i dziewczynę (1915), Objęcie (1917), Rodzinę (1918) — jedne z ostatnich obrazów olejnych ukończonych przed jego śmiercią na hiszpankę 31 października 1918 roku, w wieku dwudziestu ośmiu lat — oraz pejzaż Cztery drzewa (1917). Wiszą one w pobliżu sal Klimta na pierwszym piętrze Górnego Belwederu.
Czy w Belwederze jest van Gogh?
Tak — operator wymienia van Gogha wśród mistrzów prezentowanych w Górnym Belwederze, obok Klimta, Schielego, Helene Funke i Franza Xavera Messerschmidta. Jak w przypadku każdego pojedynczego dzieła, ekspozycja może się zmieniać wraz z wystawami czasowymi, więc jeśli jest to dla Ciebie kluczowe, sprawdź aktualną listę kolekcji na stronie operatora.
Czy sale Klimta i Schielego znajdują się w Górnym czy Dolnym Belwederze?
W Górnym Belwederze. Kolekcja stała — Klimt, Schiele, Messerschmidt, galerie średniowieczne i barokowe — mieści się w górnym pałacu, z salami Klimta na pierwszym piętrze wokół Sali Marmurowej. Dolny Belweder prezentuje wystawy czasowe w dawnych apartamentach mieszkalnych księcia Eugeniusza oraz w stajniach.
Ile czasu powinienem zarezerwować na piętro z Klimtem i Schielem?
Zaplanuj co najmniej godzinę na samo pierwsze piętro — galerie Klimta, Judytę, portrety i pejzaże oraz sale Schielego — a bliżej dziewięćdziesięciu minut, jeśli przyjdziesz w środku dnia i musisz lawirować wokół kolejki do Pocałunku. Wejście o 09:00 pozwala wygodnie zmieścić wszystko w tej spokojnej pierwszej godzinie.